Jak sprawdzić, na którym miejscu w Mapach Google jest Twoja firma
Wpisujesz w Google swoją usługę, widzisz firmę na pierwszym miejscu i uznajesz, że jest dobrze. Klient dwa kilometry dalej może widzieć zupełnie inną listę. Pokazuję, jak sprawdzić pozycję wizytówki tak, żeby wynik coś znaczył.
Autor: Karol Tkaczyk. Aktualizacja: . Czytanie: ok. 8 min.
Dlaczego jedno sprawdzenie na telefonie nic nie mówi
Pozycja wizytówki w mapach zależy od miejsca, z którego ktoś szuka. Google wymienia odległość jako jeden z trzech czynników wyników lokalnych i pisze w pomocy o pozycji w lokalnych wynikach wyszukiwania, że odległość określa, jak daleko od klienta, który wyszukuje, znajdują się firmy. Jeśli klient nie udostępni lokalizacji, Google korzysta z innych dostępnych informacji o tym, gdzie jest.
Z tego wynikają trzy pułapki, w które wpada prawie każdy właściciel firmy:
- Sprawdzasz z najlepszego punktu. Z zaplecza własnej firmy odległość działa na Twoją korzyść. To najbardziej optymistyczny wynik, jaki możesz zobaczyć.
- Tryb incognito nie rozwiązuje problemu. Wyłącza część historii, ale Google nadal wie mniej więcej, gdzie jesteś, więc wynik nadal dotyczy Twojej okolicy.
- Szukasz po nazwie firmy. Na własną nazwę prawie każda wizytówka wychodzi pierwsza. Klienci, którzy Cię jeszcze nie znają, wpisują usługę: „mechanik”, „barber”, „fizjoterapeuta Ząbki”.
Dlatego pytanie „na którym miejscu jestem” ma sensowną odpowiedź tylko w postaci: na tę frazę, z tych miejsc, w tym dniu. O tym, jak wygląda sam blok z mapą, piszę we wpisie Local Pack: co to jest.
Sposób 1: statystyki w Profilu Firmy
Zacznij od danych, które Google daje bezpłatnie. W informacjach o skuteczności profilu firmy Google opisuje, co widzisz w zakładce „Skuteczność”:
- Wyszukiwania: hasła, które ludzie wpisali, zanim zobaczyli Twoją wizytówkę,
- Wyświetlenia: ile osób zobaczyło profil w wyszukiwarce i w Mapach,
- Połączenia: ile razy ktoś kliknął „Zadzwoń”,
- Wskazówki dojazdu: ile osób wyświetliło trasę do firmy,
- Kliknięcia prowadzące do witryny,
- wiadomości i rezerwacje, jeśli z nich korzystasz.
Dojdziesz tam na komputerze przez business.google.com, wybierając profil i „Skuteczność”, a w aplikacji Mapy Google przez zakładkę „Firma”. Dane są dostępne tylko dla zweryfikowanych profili. Google zaznacza też, że dane o wyszukiwaniach aktualizuje na początku miesiąca, a zanim się pojawią, może minąć do 5 dni.
Statystyki nie pokażą Ci pozycji, ale odpowiedzą na ważniejsze pytanie: czy wizytówka przynosi klientów. Najbardziej przydatna jest lista haseł. Jeśli widzisz w niej głównie nazwę swojej firmy, a prawie nie ma usług, to znak, że nowi klienci Cię nie znajdują. Ci, którzy Cię znają, trafiają bez problemu.
Porównuj miesiąc do miesiąca i ten sam miesiąc rok do roku. Myjnia w styczniu i w czerwcu to dwa różne biznesy, więc samo porównanie z poprzednim miesiącem często myli.
Sposób 2: ręczne sprawdzenie z kilku miejsc
Najprostszy pomiar, który da się zrobić bez narzędzi. Wybierz 2-3 frazy, które naprawdę przynoszą Ci klientów, na przykład „warsztat samochodowy”, „wymiana opon” i „mechanik [Twoja miejscowość]”. Potem sprawdź je z kilku miejsc wokół firmy.
Jak to zrobić w praktyce:
- Wypisz 5-9 punktów: Twoja ulica, osiedla w promieniu 1-3 km, centrum miejscowości, sąsiednia dzielnica, z której przyjeżdżają klienci.
- Przy okazji przejazdu albo z pomocą znajomych z tych miejsc wpisz każdą frazę w Google na telefonie, bez logowania na swoje konto.
- Zapisz, na którym miejscu jest Twoja firma i kto jest w pierwszej trójce. Zrzut ekranu wystarczy.
- Powtórz za miesiąc z tych samych punktów i dla tych samych fraz.
To nadal jest przybliżenie, bo wynik zależy też od urządzenia i od tego, kto szuka. Ale już po pierwszej rundzie zobaczysz coś, czego nie pokaże sprawdzenie z zaplecza: w którym miejscu Twoja firma wypada z trójki i kto ją tam zastępuje.
Z mojego doświadczenia w aplikacji Mapy Google pomaga też przesunięcie mapy na inną okolicę i ponowne wyszukanie dla widocznego obszaru. Taki wynik pokazuje kolejność firm w danym fragmencie mapy, ale nadal liczy się, gdzie fizycznie stoisz, więc traktuj go jako wskazówkę.
Sposób 3: siatka pozycji
Na tej metodzie opieram audyt i comiesięczne raporty. Wokół firmy rozkłada się siatkę punktów, na przykład 7 na 7 co 500 metrów, i w każdym punkcie sprawdza, na którym miejscu wychodzi wizytówka dla danej frazy. Wynik to mapa z liczbami: na zielono punkty, w których jesteś w pierwszej trójce, innymi kolorami te, w których spadasz niżej. Definicję trzymam też w słowniku pod hasłem siatka pozycji.
Z takiej mapy da się odczytać rzeczy, których nie widać w żadnym innym pomiarze:
- zasięg: do jakiej odległości od siedziby jesteś w trójce,
- kierunek: czasem firma jest mocna na północ od siedziby, a słaba na południe, bo tam stoi silny konkurent,
- konkurencję: kto zajmuje pierwsze miejsca w punktach, w których Ciebie nie ma,
- zmianę w czasie: ta sama siatka co miesiąc pokazuje, czy praca nad wizytówką coś daje.
Siatkę robi się płatnymi narzędziami, które wykonują wyszukiwania z ustawionych punktów. Dla jednej frazy to kilkadziesiąt pomiarów naraz, więc ręcznie nie ma to sensu. Jeśli chcesz zobaczyć swoją siatkę bez kupowania narzędzia, robię ją w bezpłatnym audycie dla głównej frazy Twojej firmy.
Jak czytać wynik siatki
Najprostszy wskaźnik to odsetek punktów, w których jesteś w pierwszej trójce. Druga liczba to średnia pozycja ze wszystkich punktów. Średnia potrafi jednak zmylić: firma, która jest pierwsza w połowie siatki i poza dwudziestką w drugiej połowie, ma podobną średnią do firmy, która wszędzie jest dziesiąta. Z mojego doświadczenia pierwsza z nich dostaje telefony, druga dużo mniej. Dlatego zawsze patrzę na rozkład na mapie, a liczby traktuję jako skrót.
Nie oczekuj, że siatka będzie zielona w całości. Daleko od siedziby, tam, gdzie obok siedzi kilku konkurentów, odległość zwykle wygrywa. Celem jest poszerzanie zielonego obszaru tam, skąd realnie przyjeżdżają Twoi klienci.
Sposób 4: Search Console dla strony
Jeśli masz stronę internetową, podłącz ją do Google Search Console. To bezpłatne narzędzie Google, które pokazuje, na jakie frazy wyświetla się Twoja strona w zwykłych wynikach, ile ma kliknięć i jaką średnią pozycję. Search Console dotyczy strony, więc pozycji wizytówki w mapie w nim nie zobaczysz. Pokazuje za to, czy strona wspiera wizytówkę na frazy z nazwą miejscowości. Jeśli w wizytówce ustawisz link do strony z parametrami kampanii, w Google Analytics odróżnisz też ruch z wizytówki od reszty.
Jakie frazy mierzyć
Najczęstszy błąd to mierzenie fraz, które ładnie wyglądają w raporcie i nie przynoszą klientów. Weź frazy z trzech źródeł:
- z listy „Wyszukiwania” w statystykach Profilu Firmy,
- z Search Console, jeśli masz stronę,
- z pytania „jak klienci mówią o tym, czego szukają” zadanego osobom, które odbierają telefony w firmie.
Wybierz 3-5 fraz i mierz je zawsze tak samo. Lepiej mieć trzy frazy mierzone co miesiąc przez rok niż dwadzieścia sprawdzonych raz.
Jak często mierzyć pozycję
Raz w miesiącu wystarczy. Pozycje w mapie potrafią wahać się z dnia na dzień o jedno czy dwa miejsca i codzienne sprawdzanie prowadzi głównie do nerwowych zmian w wizytówce, po których trudno ocenić, co zadziałało. Miesięczny pomiar tą samą metodą, z tych samych punktów i dla tych samych fraz, pokazuje trend.
Wyjątki są dwa. Po większej zmianie w profilu, na przykład kategorii głównej, adresu albo nazwy, sprawdź wynik po tygodniu-dwóch, żeby wyłapać ewentualny spadek. Tak samo, gdy w statystykach nagle spadną połączenia albo trasy: wtedy najpierw sprawdzam pozycję, a potem, czy ktoś nie zmienił w wizytówce godzin, telefonu albo statusu firmy.
Zapisuj wyniki w jednym miejscu, choćby w prostym arkuszu: data, fraza, punkt, pozycja, trzy firmy z trójki. Po pół roku taki arkusz mówi więcej niż jakikolwiek pojedynczy raport.
Co zrobić z wynikiem
Jeśli pomiar pokazał, że jesteś w trójce tylko przy samej siedzibie, wróć do trzech czynników Google: trafności, odległości i rozpoznawalności. Opisuję je krok po kroku we wpisie co wpływa na pozycję wizytówki Google. Najczęściej pierwsza poprawa przychodzi z uporządkowania kategorii, usług i danych, czyli z jednorazowej optymalizacji wizytówki Google. Dalsza praca, z siatką co miesiąc tą samą metodą, to pozycjonowanie wizytówki Google. Niezależnie od tego, czy zlecasz pracę, czy robisz ją sam, zapisz dzisiejszy wynik: bez punktu wyjścia za trzy miesiące nie będziesz wiedział, czy coś się zmieniło.